Remont mieszkania - jak zaplanować i przetrwać

From FFAR Online


Kiedy zaczynałam remont mojego 45-metrowego mieszkania w bloku z wielkiej płyty, myślałam, że poradzę sobie w trzy tygodnie. Minęły dwa miesiące, a ja wciąż spałam na materacu rozłożonym na podłodze w kuchni, bo sypialnia była w stanie kompletnej rozsypki. Remont mieszkania to nie jest wycieczka do IKEI po nowe firanki - to prawdziwy maraton, który wymaga przygotowania psychicznego i finansowego. Pamiętam, jak pierwszej nocy po wyburzeniu ściany działowej obudziłam się cała w pyle gipsowym i pomyślałam, że może jednak lepiej było zostawić starą kuchnię w blokowej kostce.



Zanim weźmiesz się za kucie ścian, usiądź z kartką i spisz absolutnie wszystko, co chcesz zmienić. Ja popełniłam błąd numer jeden - zaczęłam od malowania sufitu, a potem okazało się, że muszę wymienić instalację elektryczną. Kabel w ścianie był tak stary, że izolacja kruszyła się w palcach. Elektryk rozkuł pół mieszkania, a ja patrzyłam na świeżo pomalowany sufit pokryty kurzem. Teraz wiem, że remont mieszkania to operacja na otwartym sercu - najpierw trzeba zająć się tym, czego nie widać, czyli水管 i przewodami, a dopiero potem myśleć o dekoracjach.



Największym wyzwaniem okazał się mały metraż. Moja sypialnia ma ledwie 10 metrów, a w planach było zmieszczenie tam podwójnego łóżka, szafy i biurka. Po tygodniu przymiarek z miarką w ręku zrozumiałam, że standardowe meble nie wchodzą w grę. Postawiłam na łóżko z pojemnikiem na pościel, które ma 160 cm szerokości z 16 cm materacem piankowym na stelazu listwowym - to daje mnóstwo miejsca na przechowywanie koców i poduszek. Pod materacem trzymam teraz zapas ręczników i pościel dla gości, która wcześniej zajmowała pół szafy w przedpokoju.



Kolejna lekcja przyszła przy wyborze kanapy do salonu. Myślałam, że kupię cokolwiek, byle pasowało kolorem, ale po pierwszej nocy z gośćmi na rozkładanej sofie wiedziałam, że to był błąd. Kanapa z funkcją spania z porządnym mechanizmem to podstawa, jeśli często masz noclegowników. Wybrałam model z tapicerką welurową w kolorze butelkowej zieleni - łatwo się czyści, a goście chwalą, że śpi się wygodnie. Mechanizm DL sprawia, że rozkładanie jest banalnie proste, nawet dla kogoś, kto pierwszy raz ma do czynienia z taką kanapą.



Gdy przyszło do wyposażenia pokoju gościnnego, stanęłam przed dylematem: wersalka czy składane łóżko? Metraż nie pozwalał na stałe łóżko, bo przestrzeń musiała służyć też jako domowe biuro. Postawiłam na wersalkę z cienkim stelażem listwowym i materacem piankowym o grubości 12 cm. Jestem zaskoczona, jak wygodna okazała się dla nocujących znajomych. Rano składam ją w pion, przykrywam narzutą i mam miejsce na jogę z YouTube. Gdyby nie ten sprytny wybór, pewnie musiałabym żonglować meblami przy każdej wizycie teściowej.



Remont mieszkania to też milion małych decyzji, które wydają się błahe, a potem rzutują na codzienne życie. Gniazdka elektryczne - zaplanuj je tak, żeby nie trzeba było ciągnąć przedłużaczy przez cały pokój. Ja kazałam elektrykowi dać podwójne gniazdo przy łóżku, jedno przy kanapie w salonie i dwa w kuchni nad blatem. Na oświetlenie wybrałam listwy LED pod szafkami kuchennymi i kinkiety z czujnikiem ruchu w korytarzu. Dziś nie wyobrażam sobie wracać do domu i macać w ciemności w poszukiwaniu włącznika.



Kosztorys to najtrudniejsza część remontu mieszkania. Mój początkowy budżet 20 tysięcy szybko rozrósł się do 35, bo zawsze coś wychodzi - okazuje się, że podłoga jest krzywa i trzeba wylewkę, albo że rury pod zlewem są . Zrób sobie bufor 30 procent na nieprzewidziane wydatki. Ja tego nie zrobiłam i przez dwa miesiące jadłam makaron z pesto, bo wszystkie pieniądze poszły na hydraulika, który wymienił pion kanalizacyjny w łazience. Gdyby nie pożyczka od mamy, pewnie do dziś spałabym na podłodze w kuchni.



Ostatnia rada - nie daj się zwariować. Remont mieszkania to burdel, kurz i nerwy, ale efekt końcowy jest tego wart. Kiedy w końcu wstawiłam nowe meble, powiesiłam firanki i postawiłam wazon z tulipanami na parapecie, poczułam, że to wreszcie jest moje miejsce. Łóżko z pojemnikiem na pościel okazało się strzałem w dziesiątkę, a kanapa z funkcją spania ratuje mnie przy każdej wizycie znajomych. Teraz, gdy ktoś pyta, czy polecam remont, mówię - tak, ale z głową i z planem. I z zapasem gotówki na pizzę na wynos, bo na gotowanie w trakcie nie ma siły.

Attachments

This page has no attachments yet but you can add some.